życie w zielonej skorupie..

A może by tak zrobić wymianę? Może chcecie dać mi coś w zamian? Trochę smutków, kamyków słów, bibułek wspomnień, kilkanaście uśmiechów na tydzień? Zapraszam...zielonykasztanek@gmail.com
Ostatnie wpisy
  • Aksamitna ciemność.
  • Niezmienna zmienność mnie.
  • Zupełnie jak z moim ...
  • A ja? Co ja? Co będzie ze mną?
  • Szymborska [*]
  • Nicest thing...
  • "Zielono mi, bo ty właśnie ...
  • tam za mgłą
  • Sentymentalnie
  • Rusztowanie w głowie. Stawiam.
Pisz swój dziennik w Internecie
Pisz blog
Dodaj blog do ulubionych
Wersja mobilna
Zapisz się na newsletter! Liczba zapisanych: 2
zamów newsletter
Blog > Komentarze do wpisu
« je vie, je vie, je vie!!!! ...
I u mnie kalejdoskop. »

You don't know how lovely you are

Sprzeczne we mnie wszystko. Chcę i nie chcę jednocześnie. Nie wiem czy warto chcieć, Szarpać się z uczuciami.
Z pracą chyba ok. Napiszę Wam w poniedziałek jak podpiszę papiren. Największym chyba plusem jest to, że wracam do opcji sprzed czterech miesięcy-praca zdalna-będę w domku moim kochanym. Bardzo, bardzo mnie to cieszy.
Dziś przyszła paczka z moim prezentem urodzinowym od mamy. Kompletem nowych, pięknych garnków. Będę z nimi spać chyba J Zaraz jadę do niej, żeby zobaczyła co tak właściwie mi zakupiła.

Dziś miałam z Nim trochę napięty dzień. Nie wiem czy to ta pogoda, czy niedomówienia, czy brak wspólnej przestrzeni. Może wszystko naraz?
Zrobiliśmy sobie na obiad młode ziemniaczki z zsiadłym mlekiem okraszone cebulką i kiełbaską, z pomidorkami koktajlowymi i sosem czosnkowym. Błogostan skończył się przez moją drażliwość.

Potrzebuję żeby mnie ktoś ukołysał. Przytulił, pogłaskał po włosach, obiecał, że jestem bezpieczna, o nic nie pytał, niczego nie chciał, tylko był. Czasem są takie dni. Chodź, chodź.. weźmy się za ręce i siedźmy tak. Nie pytaj mnie o nic. Daj mi pomilczeć. Jestem taka mała w tym zamieszaniu. Nie każ mi rozumieć. Nie chcę rozumieć.  
Boję się o moje serce. Delikatnie pulsuje w kleszczach rozsądku. Każde większe uniesienie może sprawić, że ono pęknie.

Bea wracaj i chodź na kawę. m17 a Ty gdzie jesteś? Ty też chodź na kawę. Chodźcie, muszę poobcować z innymi kobiecymi kobietami. Porozkładamy się na części pierwsze z delikatnością z jaką motyl muska skrzydłami powietrze. A potem ułożymy się na nowo. Tak trudno jest mówić. Łatwiej pisać. Nie lubię prostych rozwiązań.

I jaki ona ma łądny tekst...

"Przychodzę by Cię spotkać, powiedzieć, że jest mi przykro
Nie wiesz, jak urocza jesteś...
Musiałem Cię znaleźć, powiedzieć Ci, że Cię potrzebuję
I powiedzieć, że uwalniam Cię ode mnie...
Powiedz mi swoje tajemnice, zadaj mi Twoje pytania
Oh, powróćmy do początku
Biegając w kółko, goniąc ogony
Iść bezwiednie...

Nikt nie powiedział, że to łatwe
To taki wstyd dla nas, by się rozdzielić
Nikt nie powiedział, że to łatwe
Nikt nigdy nie powiedział, że to może być tak trudne
Oh, zabierz mnie do początku

Zastanawiałem się tylko nad liczbami i figurami
Rozrywając Twoja układankę
Pytania o naukę o naukę i postęp
Nie brzmią tak głośno jak pytania mojego serca
Powiedz mi, że mnie kochasz, wróc i opętaj mnie
Oh i popędzę do początku
Biegając w kółko, goniąc ogony
Powróćmy takimi, jakimi jesteśmy

Nikt nie powiedział, że to łatwe
To taki wstyd dla nas, by się rozdzielić
Nikt nie powiedział, że to łatwe
Nikt nigdy nie powiedział, że to może być tak trudne
Powracam do początku..."

 

środa, 27 lipca 2011, katesandra
poleć znajomemu » śledź komentarze (rss) »
Dodaj komentarz »
Komentarze
Gość: s_cz, 212-183-42-222.adsl.highway.telekom.at
2011/07/27 17:19:44
wracam jutro :((((((( i wyruszam znow prawdopodobnie (tym razem w gory) 6 sierpnia-mamy caly tydzien...
"Potrzebuję żeby mnie ktoś ukołysał. Przytulił, pogłaskał po włosach, obiecał, że jestem bezpieczna, o nic nie pytał, niczego nie chciał, tylko był. (...) Chodź, chodź.. weźmy się za ręce i siedźmy tak. Nie pytaj mnie o nic. Daj mi pomilczeć." - Kas, ja to wszystko mialam przez ostatnie 11dni, jeszcze tylko dzisiejszy wieczor i jutrzejsze przedpoludnie- nie wytrzymam bez B. (hi hi hi,nowa literka sie pojawila:P)...
-
m.17
2011/07/27 21:32:37
Jestem Kat, jestem. Dziecko mi się zepsuło, On wyjechał znowu z rodziną, a mąż mnie doprowadza do szału. Jakaś rozbita chodzę ostatnio, weny nie mam.Pewnie przez tą jesienną pogodę. Ma ktoś magiczną różdżkę?? Albo umie cofnąć czas?? Niech mnie przeniesie 11 lat wstecz.
Chyba mam depresję :/
-
Gość: s_cz, apn-77-115-16-164.dynamic.gprs.plus.pl
2011/08/02 20:01:46
Kaś,
naprawiaj szybciej ten modem !!!!!!!
:DDD
-
katesandra
2011/08/04 11:33:57
Z modemem to jest większa polka, bo się spsuł na amen i żadne cuda nie dają rady. Pożyczam na dzień modem os sąsiada :)
B-nie wiem jak w tym tyg z czasem stanę, mam pracy i nauki dużo więc nie obiecuję, że się zobaczymy.
m17-dzieci mają to do sebie, że zasem się psują, nie mamy na to wpływu. Kiedy będziesz w wawie?
-
Gość: niebiańska krowa, apn-95-41-190-72.dynamic.gprs.plus.pl
2011/08/04 20:56:54
Tak to właśnie jest, jak się coś samemu naprawia i ręcę się przy tym trzęsą :PPP!!!!!
wiem, że się nie spotkamy przez kolejne pół roku, ale to nic...
dobrze, że chociaż widziałysmy się przez "chwilkę"... musi mi to wystarczyć...
wczoraj gadałam z B. przez Skype ;) hi hi hi ale nadal mam strszny mętlik w głowie...
boję się- życia po powrocie z gór... :(((((

-
m.17
2011/08/05 11:58:05
Kat, jak dobrze pójdzie to w przyszłym tygodniu. U mnie jak w kalejdoskopie ostatnio. Na pewno dam znać, jak się pokażę w moim ukochanym mieście :)
Ty lepiej machnij jakąś notkę, bo umieram z ciekawości co u Ciebie.
-
katesandra
2011/08/06 16:13:27
Gdzie jest ta KROWA NIEBIAŃSKA?! Masz moje papierochy więc spotkasz mnie prędzej niż Ci się wydaje :)
m17-to pisz koniecznie kiedy będziesz. Wyskoczymy na lampkę czegoś smacznego. A może na Tamkę do Czyłego Barbarzyńcy?
-
Gość: niebiańska krowa, apn-77-114-188-137.dynamic.gprs.plus.pl
2011/08/06 17:13:06
tylko jak już za rok będziemy miały się spotkać, to przypomnij mi, że mam wziąć Twoje papierochy ;))), bo inaczej łeb mi urwiesz!!!!!!!
Dodaj komentarz »
Blox.pl
poprzedni blog załóż bloga następny blog