życie w zielonej skorupie..

A może by tak zrobić wymianę? Może chcecie dać mi coś w zamian? Trochę smutków, kamyków słów, bibułek wspomnień, kilkanaście uśmiechów na tydzień? Zapraszam...zielonykasztanek@gmail.com
Ostatnie wpisy
  • Aksamitna ciemność.
  • Niezmienna zmienność mnie.
  • Zupełnie jak z moim ...
  • A ja? Co ja? Co będzie ze mną?
  • Szymborska [*]
  • Nicest thing...
  • "Zielono mi, bo ty właśnie ...
  • tam za mgłą
  • Sentymentalnie
  • Rusztowanie w głowie. Stawiam.
Pisz swój dziennik w Internecie
Pisz blog
Dodaj blog do ulubionych
Wersja mobilna
Zapisz się na newsletter! Liczba zapisanych: 2
zamów newsletter
Blog > Komentarze do wpisu
« I u mnie kalejdoskop.
Klops? Mniam! »

Co ma sernik do szpinaku czyli tytuł z kosmosu, a wpis wcale nie zabawny. Love is a piece of cake.

Jaki jest sposób na szybkie wyleczenie się ze skomplikowanej i beznadziejnej relacji z mężczyzną? Na początek warto wnikliwie poprzyglądać się swoim poprzedniczkom i użyć wyobraźni. Gdy osiągnie się poziom bliski zwrócenia obiadu powinno się strzelić pięćdziesiątkę czystej. Operacje z wyobraźnią powtórzyć. Dołożyć kolejną pięćdziesiątkę, wsiąść w taksówkę i ruszyć na spotkanie z nieznajomym. Zamykając za sobą drzwi od hotelowego pokoju i wyłączając telefon reagować naturalnie na nieswoje imię w ustach nieznajomego. Zatrzeć jego zapachem zapach tego pierwszego. Wybuchnąć oczyszczającym płaczem w drodze powrotnej. Wyrzucić przez okno kartę z tymczasowym  numerem telefonu by nieznajomy nigdy nas nie znalazł. I jakoś to będzie.

I niech szlag trafi tych wszystkich cholernych chłopów z ich popieprzoną roszczeniową postawą wobec kobiet. Nie wystarczy im to co dostają choć może w rzeczywistości powinni tylko o tym marzyć. Nie. Oni chcą więcej i więcej, nie dając nic w zamian bądź rzucając ochłapy. Popatrzcie na mnie-taka właśnie jestem. Taka jak widać. Bałaganiara, prześmiewcza, kurewsko sarkastyczna, z lekko zaburzonym poczuciem wartości. Czasem chce być pogłaskana, innym razem gryzę rękę która do mnie się wyciąga. Ot, taka ja. Prowadzę mniej więcej takie życie jakie chcę prowadzić. Otaczam się najdziwniejszymi ludźmi z powodów znanych tylko mi. Nie mam ochoty użerać się z rozkapryszonymi chłopcami, nie mam ochoty tłumaczyć się z każdego słowa, każdej minuty. Nie mam ochoty być oceniana. Toteż jeśli pozwoliłam komuś zajrzeć przez dziurkę od klucza do mojego świata, niech porusza się w nim ostrożniej niż wśród porcelany. Niech niczego nie przestawia. Niech zostawi kurz tam gdzie leży, to wspomnienie.. Niech zostawi po sobie jakich piękny drobiazg. Niech mi niczego nie zabiera.

"Głęboko wewnątrz płaczesz, płaczesz, płaczesz...
Nie pozwól swojej nadziei umrzeć, umrzeć, umrzeć...

Zakochała się po raz pierwszy,
był od niej starszy.
Wtedy on sprawił, aby robiła te rzeczy.
Na początku nie miała odwagi...
Zostawiła wszystko za sobą.
Nie mogąc znaleźć miejsca,
biegnąc przez noc,
tracąc całą swoją wiarę...
leczy swój ból,
wyłącza swoje kłamstwa...
A on wciąż sprawia, że ona sądzi,
iż wszystko jest w porządku...
Że wszystko jest dobrze..."

 

środa, 10 sierpnia 2011, katesandra
poleć znajomemu » śledź komentarze (rss) »
Dodaj komentarz »
Komentarze
Gość: , user-46-112-104-172.play-internet.pl
2011/08/10 21:27:31
A moze daj spokoj z facetami i badz szczesliwa sama ze soba,po co Ci facet-przeciez wszyscy sa tacy sami -a Ty idealna. Nikt nie zasluguje na Twoje względy,. Przykre to jesli to jest kobiecy sposob na nieudany-bo tak to rozumiem -zwiazek. Zycze Ci powodzenia w życiu.
-
katesandra
2011/08/11 09:13:57
Cóż, rozumiem Twój punkt widzenia. Z tym, że primum nigdy nie twierdziłam, że jestem idealna. Jak już gdziesz napisałam ten blog jest teorią mnie.
Secundo-facet jest mi potrzebny jak najbardziej. Z jedną uwagą-to ma być facet WOLNY. Nie koniecznie kawaler, może być rozwiedziony.
Tertio-każdy jest inny. Pozwalam sobie generalizować gdy naprawdę jestem zmęczona kłopotami.
Quarto-to mój blog więc pozwól, że będę generalizować gdy będę czuła taką potrzebę. [W prawym górnym rogu powinien być jakiś button żeby zamknąć to okno :) ]
Qinto-jakby tak zagłębić się w tego bloga, to z łatwością można znaleźć prawie roczną przerwę. W okresie 06.2009-05.2010. A wiesz co to oznacza? Ni mniej ni więcej tylko tyle, że są wartościowi faceci. Wolni i zakochani we mnie z wzajemnością. Prawda-skończyło się. Ale było prawdziwe.
Sexto-dziękuję za dobre życzenie.
Dodaj komentarz »
Blox.pl
poprzedni blog załóż bloga następny blog