życie w zielonej skorupie..

A może by tak zrobić wymianę? Może chcecie dać mi coś w zamian? Trochę smutków, kamyków słów, bibułek wspomnień, kilkanaście uśmiechów na tydzień? Zapraszam...zielonykasztanek@gmail.com
Ostatnie wpisy
  • Aksamitna ciemność.
  • Niezmienna zmienność mnie.
  • Zupełnie jak z moim ...
  • A ja? Co ja? Co będzie ze mną?
  • Szymborska [*]
  • Nicest thing...
  • "Zielono mi, bo ty właśnie ...
  • tam za mgłą
  • Sentymentalnie
  • Rusztowanie w głowie. Stawiam.
Pisz swój dziennik w Internecie
Pisz blog
Dodaj blog do ulubionych
Wersja mobilna
Zapisz się na newsletter! Liczba zapisanych: 2
zamów newsletter
Blog > Komentarze do wpisu
« The Piano
Grzeczne dziewczynki nie mogą spać. »

Czinkłaczento.

Miałam się zabarykadować w domu i nosa nie wystawiać. Udawać, że umarłam i że mnie nie ma. Ale tak się strasznie zezłościłam sama na siebie, na to moje skamlenie, marudzenie, narzekanie, wyjcowanie itp. bez rozsądnej przeciwwagi, że położyłam w środku dnia Tusialindę spać i zaraz ją budzić będę, bo w planie jest siedzenie na Saskiej i podpatrywanie stadionowych iluminacji podlewane sokami i napojami gazowanymi. Kanapki z nutellą będą też. I na znak, że mi się humor przestawił na kompletnie inną stronę to ja zostawiam muzyczny kawałek kompletnie nieklasyczny i małosmyczkowy. Niedżezowy. I to nie o słowa chodzi, tylko o tych chłopaczków. Jak ja bym chciała mieć naście lat i ten luz w oczach TU

sobota, 27 sierpnia 2011, katesandra
poleć znajomemu » śledź komentarze (rss) »
Dodaj komentarz »
Blox.pl
poprzedni blog załóż bloga następny blog