życie w zielonej skorupie..

A może by tak zrobić wymianę? Może chcecie dać mi coś w zamian? Trochę smutków, kamyków słów, bibułek wspomnień, kilkanaście uśmiechów na tydzień? Zapraszam...zielonykasztanek@gmail.com
Ostatnie wpisy
  • Aksamitna ciemność.
  • Niezmienna zmienność mnie.
  • Zupełnie jak z moim ...
  • A ja? Co ja? Co będzie ze mną?
  • Szymborska [*]
  • Nicest thing...
  • "Zielono mi, bo ty właśnie ...
  • tam za mgłą
  • Sentymentalnie
  • Rusztowanie w głowie. Stawiam.
Pisz swój dziennik w Internecie
Pisz blog
Dodaj blog do ulubionych
Wersja mobilna
Zapisz się na newsletter! Liczba zapisanych: 2
zamów newsletter
Blog > Komentarze do wpisu
« Co ma sernik do szpinaku ...
Nie wierzę w księcia na ... »

Klops? Mniam!

Tak, tak-wiem. Sama się w to wpakowałam. Ale przyznajcie mi choć w tym jednym  rację-gdy dwoje ludzi decyduje się na „niezobowiązujące spotkania” to czy właściwym jest wchodzenie sobie w życie? Myślę, że nie. To w ogóle bardzo skomplikowane. Może zacznę się tłumaczyć od początku? Jestem sama. Jestem, nic na to nie poradzę. Jakiś czas temu kogoś poznałam. Zajętego ale interesującego. Pomyślałam „Czemu nie? Pożyczę..”. Dobra WIEM! Wiem jak to brzmi. Ale on tu, ona hen tam, a ja chciałam komuś pogotować ;) Wiecie co sobie pomyślałam? Że to taka hedonistyczna relacja. Mam z kim porozmawiać, mam z kim zjeść późną kolację gdy Mała śpi (kolację przed drzwiami bo do domu go nie wpuszczałam), i mam z kim wiadomo-co. A z drugiej strony mam gdzieś brudne skarpetki (jego) i cały ten kołowrót, który towarzyszy związkom. Nie chciałam go przywłaszczyć tylko.. hmm poobcować z nim. To dobre określenie. Oczywiście przez te kilka miesięcy sporo się zmieniło. Moje zawirowania z pracą i kasą-wybaczcie-działają na mnie destrukcyjnie. I choćbym nie wiem jak chciała, trudno mi jest wciąż nie rozmyślać nad sposobami wyjścia z impasu. Ktoś kto nie ma dziecka, którego egzystencja zależy głównie od niego nie zrozumie. Na ogół myślenie idzie mi sprawnie. Rozkładam na czynniki pierwsze, analizuje i wyciągam wnioski piorunem. Przy dużych problemach natomiast nie mogę uwolnić się od myślenia. I coś zaczęło się psuć. On chciał mnie na wyłączność, wtrącał się w mój wszechogarniający bałagan,  oceniał. Jego odczucia są podobne. Coś się zmieniło i zaczyna go to irytować. Tak sobie myślę, że chyba wiem skąd bierze się dysonans. Mimo szczerych chęci nie do końca umiem funkcjonować na zasadach jakie wprowadziliśmy. Po takim czasie albo chcę faceta na stałe, na pełny etat albo nie chcę  wcale. I nie godzę się na to, by taki ktoś, kto nie jest mój, kto nie JEST ale BYWA, oceniał mnie, sprawdzał i dociekał kiedy i gdzie jestem, denerwował się, że nie odbieram, nie odpisuję itp. Nienawidzę się tłumaczyć. Tłumaczyć się będę swojemu ślubnemu, który będzie ze mną dzielił życie, Nikomu innemu nie zamierzam. Wiem, że zanim cokolwiek się wydarzy musimy ze sobą porozmawiać.

Odnośnie wczorajszej notki i komentarza pod nią-nawet gdybym była kurtyzaną-dlaczego odbierać mi prawo do posiadania lirycznego wnętrza?

A teraz kilka pytań do:

Krowo Niebiańska: czy Ty nie masz netu w tych górach?
M17: napisz mi na maila swój nr kom
Mariusz Czarny: czemu maile mi smarujesz zamiast tu pisać, nie musisz być zalogowany! I co to za „Brawo!” z uśmieszkami, hę?

Poniżej prezent dla Was. Jedna z moich ulubionych miniatur fortepianowych Debussy'ego.

A tak w ogóle to dziś spędzę popołudnie z Aś i K.W. w Piatto Bianco i będzie babsko. O!

czwartek, 11 sierpnia 2011, katesandra
poleć znajomemu » śledź komentarze (rss) »
Dodaj komentarz »
Komentarze
five_elephants
2011/08/11 11:35:40
A "wiadomo-co" też przed drzwiami?
-
Gość: kwasny, dynamic-78-8-228-91.ssp.dialog.net.pl
2011/08/15 10:03:18
Masz prawo do lirycznego wnetrza i do bycia kurtyzana...po prostu czytajac Cie wczesniej pomylilem sie co do Twojego obrazu. Myśle że jestes jeszcze bardzo mloda.Było mi miło Cię czytać,powodzenia.
-
Gość: niebiańska krowa, apn-77-115-136-199.dynamic.gprs.plus.pl
2011/08/16 13:36:08
WRÓCIŁAM :D!!!
w górach nie miałam netu, bo byłam na Ukrainie i się wyciszałam :DDDD
ale już jestem i prześledziłam wszystkie Twoje dotychczasowe wydarzenia :)))
papierochy czekają na odebranie :)))
buziale :***
-
Gość: niebiańska krowa, apn-95-40-23-215.dynamic.gprs.plus.pl
2011/08/16 21:21:04
pisz mi tu zaraz jak się sprawy mają, bo inaczej uduszę !!!!!
aaaaaa i jeszcze jedno!!!!-pamiętasz co mi obiecałaś????-że nie będziesz rozbijać... itd. itp.

P.S.miałaś rację-mgr prowadzą ćwiczenia na uczelniach, to tylko moja jest taka wybitna ://

-
Gość: niebiańska krowa, apn-95-40-174-126.dynamic.gprs.plus.pl
2011/08/17 19:52:19
no i gdzie żeś polazła Babo jedna ?????????????!!!!!!!
jak zwykle się do Ciebie dobijam, a Ty mnie olewasz !!!!!!! :P
wrrrr...
-
katesandra
2011/08/20 18:48:16
Słoniu-Ty to zawsze trafisz z pytaniem :))))))))))))))))))
Kwaśny-nigdzie nie napisałam, że JESTEM kurtyzaną. Jak również nie pisałam, że aby zaleczyć MOJE problemy w parazwiązku wypiję dwie pięćdziesiątki i pojadę..
Krowo-Dobrze, że wróciłaś. :*
Dodaj komentarz »
Blox.pl
poprzedni blog załóż bloga następny blog