|
A może by tak zrobić wymianę? Może chcecie dać mi coś w zamian? Trochę smutków, kamyków słów, bibułek wspomnień, kilkanaście uśmiechów na tydzień? Zapraszam...zielonykasztanek@gmail.com
Ostatnie wpisy
|
Blog > Komentarze do wpisu
Nie wierzę w księcia na białym koniu....ewentualnie mogę uznać księcia z koniem. Wszystko marność. Ja marność, ty marność/ on/ona/ono marność. Mam kilka pytań. I żądam odpowiedzi. Bezwzględnie żądam. Chciałam gdzieś dojść i się zgubiłam. Teraz nie bardzo już pamiętam jaki był cel i dlaczego wtedy skręciłam w prawo a nie w lewo, i czemu potem zamiast iść na przełaj polazłam po skarpie. Jakbym się obudziła w środku przedstawienia. Sufler drzemie w swojej budce, moi towarzysze na scenie są mocno spięci a widownia wyczekująco wbija we mnie wzrok. To chyba oznacza, że czas na moją kwestię. Improwizuję. I najgorsze jest chyba to, że wszyscy o tym wiedzą. Wpadam w popłoch i chcę uciekać ale nie bardzo mam gdzie. Jakbym była na schodach Penrose’a. sobota, 20 sierpnia 2011, katesandra
Komentarze
Gość: niebiańska krowa, apn-77-113-42-238.dynamic.gprs.plus.pl
2011/08/21 17:25:32
no proszę, jakie Słoń ma proste rozwiązanie ;)
A tak przy okazji, Babo jedna- wisisz mi (od początku czerwca 2011) KAWĘ !!!!!!!!
Gość: niebiańska krowa, apn-77-114-125-55.dynamic.gprs.plus.pl
2011/08/24 20:53:53
Kaś!!!
where are you??? :(( |
Książęta są tylko w bajkach, a gdy dorastamy- zostają już tylko realia, chociaż niektórzy z nas dalej pozostają jedną nogą w sferze bajek :DDD
Ja też mam wiele pytań, na ktore nikt nie zna odpowiedzi, ale te odpowiedzi pojawiają się ZAWSZE tylko w najmniej oczekiwanych momentach- Ty też poznasz wszystkie odpowiedzi :)!!
a po drugie, gdyby wszyscy zawsze skręcali we właściwe drogi, to niejednokrotnie by ominęło ich coś ważnego, pięknego i nie docenialiby innych, bardziej wartościowych rzeczy...
Tak więc, moja Kochana, z Tobą jest wszytsko w porządku, zaraz się obudzisz, zaraz przypomnisz swoją kwestię i wylądujesz na prostej drodze :DDD!!!!
P.S. wróciłam, ale mam ochotę znów gdzieś wyruszyć, ale niestety trzyma mnie tu szara codzienność, a zaraz zaczynam kolejne starcie życie KONTRA ja, czyli wysyłanie CV ;)