życie w zielonej skorupie..

A może by tak zrobić wymianę? Może chcecie dać mi coś w zamian? Trochę smutków, kamyków słów, bibułek wspomnień, kilkanaście uśmiechów na tydzień? Zapraszam...zielonykasztanek@gmail.com
Archiwum
Lipiec 2007
Sierpień 2007
Wrzesień 2007
Październik 2007
Listopad 2007
Grudzień 2007
Styczeń 2008
Luty 2008
Marzec 2008
Kwiecień 2008
Maj 2008
Czerwiec 2008
Lipiec 2008
Sierpień 2008
Wrzesień 2008
Październik 2008
Listopad 2008
Styczeń 2009
Luty 2009
Kwiecień 2009
Maj 2009
Czerwiec 2009
Lipiec 2009
Sierpień 2009
Wrzesień 2009
Styczeń 2010
Kwiecień 2010
Maj 2010
Czerwiec 2010
Lipiec 2010
Sierpień 2010
Wrzesień 2010
Październik 2010
Listopad 2010
Grudzień 2010
Styczeń 2011
Luty 2011
Marzec 2011
Maj 2011
Czerwiec 2011
Lipiec 2011
Sierpień 2011
Wrzesień 2011
Październik 2011
Listopad 2011
Grudzień 2011
Styczeń 2012
Luty 2012
Marzec 2012
Kwiecień 2012
Maj 2012
O autorze
  • katesandra
Ostatnie wpisy
  • Aksamitna ciemność.
  • Niezmienna zmienność mnie.
  • Zupełnie jak z moim ...
  • A ja? Co ja? Co będzie ze mną?
  • Szymborska [*]
  • Nicest thing...
  • "Zielono mi, bo ty właśnie ...
  • tam za mgłą
  • Sentymentalnie
  • Rusztowanie w głowie. Stawiam.
Zakładki:
Z nimi gotuję
Anna
Studencka
Życie ze smakiem
Zaglądam
Mama księżniczki
Szept
Tagi
  • bliny
  • Chcę
  • dialogi
  • dzieci
  • kobieta
  • Koop
  • lęk
  • łach jeden
  • marzenia
  • marzenie
  • muzyka
  • niebo
  • niedziela
  • pierwsza miłość
  • poranek
  • praca
  • przyjaźń
  • przyjemność
  • rozstanie
  • samotność
  • sen
  • sobota
  • śniadanie
  • Tusia
  • uczciwość
  • Walentynki
  • weekend
  • wieczność
Pisz swój dziennik w Internecie
Pisz blog
Dodaj blog do ulubionych
Wersja mobilna
Zapisz się na newsletter! Liczba zapisanych: 2
zamów newsletter

Wpisy z tagiem: weekend

sobota, 12 lutego 2011
Nie oglądam seriali.

Nie oglądam. Nie lubie tracić czasu. Zbudziłam się i zapragnęłam PRAWDZIWEGO sobotniego poranka, z puszystym chlebem o chrupiacej skórce, z prawdziwym masłem, kawą, i godzinnym wylegiwaniem się przet telewizorem. Zaspana pojechałam do sklepu, kolejka w dziale z wędlinami była przeogromna. Kupiłam, chleb, masło, bryndzę i różnosmakowe dżemy w takich malutkich opakowaniach. Cholera. Zapomniałam o Wysokich Obcasach.. Nic to.
Zerwała mi się kiedyś antena i od tamtej pory mam tylko tvp 1 i 2. Dziś na tvp2 leciała cała bateria seriali, i gdzieś pomiędzy nimi teledysk Kupichy do kolejnego tasiemca. Gdyby nie infantylne określenie "rodzinka" które promuje serial to by mi się nawet to to ustrojstwo podobało. Wiem, WIEM mam spaczony gust. Ale mi nie chodzi o muzyke, tylko raczej o obrazy na tym teledysku. Możecie odpalić bez dźwięku. Prawie się popłakałam. Taaak wieem! WIEM. Powinnam się leczyć, a już przynajmniej powinnam zacząć łykać valium.
Co mam poradzic? Chcę rodziny, chcę weekendowych poranków, chcę niedzielnych spacerów, chcę porannego pieczenia bułek, chcę, chcę, chcę...
Ps. Jeśli KTOKOLWIEK ośmieli się wysłać mi Walentynkę to zabiję. Żywcem poćwiartuję! Na drobne kawałeczki! ZROZUMIANIO?!

Tagi: Chcę marzenia sobota śniadanie weekend
11:24, katesandra
Link Dodaj komentarz »
Blox.pl
poprzedni blog załóż bloga następny blog