
Według Nigelli Lawson pierwszy blin zawsze jest nieudany-co za tym idzie, idzie wprost do naszych ust, zaraz po usmażeniu. Niedzielny poranek zaczyna się zawsze z poślizgiem. Śniadanie o 10, drugie śniadanie tuż po południu. Naleśniki są idealne na tę porę. Dla Tuś ze śmietaną i cynamonem, dla mnie na ostro, z dipem serowym i suszoną papryką. Patrzcie i ślińcie się ;)


